Dziecko rodzi się z odruchem ssania. Ssanie uspokaja, daje poczucie bezpieczeństwa, niektórym dzieciom wystarcza ssanie podczas karmienia, inne mogą to robić bez przerwy.
Rozwiązaniem wydaje się być smoczek.
Jednak trzeba podawać go dziecku rozsądnie, w kryzysowych sytuacjach, by maluszek nie przyzwyczaił się za bardzo. Jeżeli konieczny jest przy zasypianiu – możemy podać, ale potem delikatnie wyjąć, gdy płacze – może najpierw spróbować odwrócić jego uwagę zabawką czy książeczką.
Sporadyczne ssanie smoczka nie stanowi dla bobasa żadnego zagrożenia, jeżeli jednak używa go bardzo często i długo ssie istnieje prawdopodobieństwo, że pojawi się u niego wada zgryzu. Może też zaburzyć też prawidłowy odruch ssania – ssanie smoczka wymaga innej techniki niż ssanie piersi. W takiej sytuacji trzeba ze smoczka zrezygnować.
Odzwyczajanie od smoczka jest trudne, wymaga czasu i cierpliwości. Nie należy robić tego, gdy dziecko znajduje się w sytuacji dla niego stresującej zaczyna chodzić do żłobka, czy przedszkola.
Rodzice czasami podają smoczek dla świętego spokoju. Trzeba raczej odwracać uwagę dziecka od smoczka bawiąc się z pociechą klockami, układając puzzle, rysując. Można starszakowi opowiedzieć jakąś historyjkę o smoczkowej wróżce, która go zabrała zostawiając pod poduszka prezent książeczkę lub zabawkę.
Najważniejszy jest zdrowy rozsądek i konsekwencja